Zagraliśmy w finale Happeningu Gitarowego!

Właśnie powstał nowy zespół!

Stworzyli go w minione wakacje, praktycznie od zera, utalentowani, młodzi ludzie spotykając się w Sali Prób Szkoły T.Burton na poznańskim Górczynie. Poza wszystkimi innymi pokonali pewną sezonową trudność - spotkania były sporadyczne, wszak był czas licznych wyjazdów.

Zespół nazywa się Be Happy!

a miejsce, gdzie zaistniał po raz pierwszy to Happening Gitarowy, koncert plenerowy organizowany przez Akademię Gitary. Happening Gitarowy to  wydarzenie gromadzące na poznańskim Starym Rynku setki gitarzystów, którzy zbierają się tam, żeby zagrać razem jedną piosenkę, wybraną przez organizatorów festiwalu Akademia Gitary. W tym roku była to piosenka Don't Worry Be Happy Bobby'ego McFerrina.

Konkretna i wyrazista nazwa festiwalu Akademia Gitary nie zamyka jednak listy uczestników w wąskim kręgu gitarzystów. Organizatorzy, otwarci na inne niż gitarowe propozycje muzyczne, ubarwili go muzycznymi prezentacjami znamienitych wykonawców grających także na innych instrumentach lub śpiewających. Było to, co tu kryć, dla naszych muzyków istotną inspiracją. Śmiało dołączyli do szkolnego zespołu Be Happy!, poza najbardziej w nim licznymi gitarzystami, skrzypaczki i skrzypkowie a także pianistki, że już nie wspomnę o wokalistkach i wokalistach.

Akademia Gitary to cykl darmowych koncertów

organizowanych w całej Wielkopolsce w ostatnie tygodnie lata. Występują światowe gwiazdy, nie tylko gitarzyści. W tym roku wśród wykonawców byli akordeoniści Galliano i Frąckiewicz, skrzypek Dębski, śpiewaczka González-Springer, songwriterka Dominika Groberska a także zespoły... smyczkowe jak Atom String Quartet czy smyczkowo-gitarowe jak Duo Arpeggione. Gitarzystów było, jak zwykle, najwięcej a wśród nich Kuropaczewski, Napiórkowski, Pietrzak, Del Sal, Möller i Núñez, był także czteroosobowy zespół gitarowy Erlendis Quartet. Gwiazdą Happeningu Gitarowego był zaś duet Riffertone i to obok Riffertone na Wielkiej Scenie Happeningu Gitarowego wystąpiły nasze zespoły.

Napisałem wyżej "zespoły", bo nie tylko 20-osobowy Be Happy! zaprezentował się publiczności podczas Happeningu. Udział w koncercie wzięły także

3 rockowe zespoły Szkoły

które rozgrzały publiczność przed finałowym występem Be Happy! Dwa z nich to weterani sceny a jeden to zespól stworzony tuż przed występem, ad hoc.

Zdecydowanie wyróżnili się na scenie Happeningu Gitarowego Bracia Dobryszyccy (znani także jako Dobryszyccy Brothers) prezentujący swojego pomysłu, oryginalną interpretację Au Sza La La La Irka Dudka. Publiczność szalała!

Weronika, Rita i Maciej grają ze sobą już od niemal roku, występowali już wielokrotnie i stanowią klasę sami w sobie. Ich wykonania Everybody Needs Somebody To Love i Lonely Boy urosły już do rangi standardów, na scenie Happeningu także nie zawiedli. Nic dziwnego, Weronika to artystka, która już z niejednego pieca chleb jadła - ma za sobą wiele występów, także na festiwalach które zakończyła mieszcząc się w gronie ich laureatów, Rita zaś to niezwykle zdolna dziewczyna. Wyobraź sobie, że uczy się grać na gitarze niecały rok! Mimo tego, że Maciej nie uczestniczył w próbach w czasie wakacji, przybył na Stary Rynek niemal wprost znad morza, zagrał z marszu tak, jakby przerwa wakacyjna nie miała miejsca. Zespół jest już na tyle dobrze zgrany, że poradził sobie na Scenie, jak zwykle, po prostu doskonale.

Kończący występy zespołów Szkoły tercet Huberta, Mikołaja i Oskara był zaś, wręcz przeciwnie, występem niemal zupełnie nie znających się młodych ludzi. Odbyli tylko jedną próbę w tygodniu poprzedzającym Happening Gitarowy ale, jak widać i słychać na załączonym video, to w zupełności wystarczyło, żeby czuć się na scenie swobodnie i porwać publiczność, która zgotowała im najpierw gorące przyjęcie a potem podziękowała równie gorącymi owacjami za występ.

Zobacz relacje z tych występów.

Komentarze publiczności i krytyków były entuzjastyczne, wskazują na potrzebę dalszego istnienia zarówno szkolnych formacji rockowych jak i zespołu, który śmiało można by nazwać małą orkiestrą z towarzyszącym jej chórem. Jak słyszałem, ani zespoły rockowe szkoły ani zespół Be Happy! nie zamierzają zakończyć swojej kariery muzycznej na tym spektakularnym sukcesie. Śledź ich kariery, oczekuj dalszych występów na scenach Poznania a potem... czy jest ktoś, kto wie co będzie potem?

Grzegorz Kisielewski

Tagged: , , ,

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

*