Festyn

Zostaliśmy zaproszeni przez Organizatorów Festynu Wilda Dzieciom do ubarwienia muzyką tej tradycyjnej, mającej za sobą ponad 20-letnią historię imprezy. Przystępując do rozmów na ten temat organizatorzy nie spodziewali się, że nasza Szkoła jest w stanie zapewnić ich imprezie 3 godziny muzyki na wysokim poziomie artystycznym. Jakoś udało się ich przekonać, że nie ponoszą ryzyka wpadki i odważnie powierzyli nam do zagospodarowania większość czasu na estradzie festynu.


Z racji dużej liczby uczestników oraz rozciągnięcia występów w czasie Festyn okazał się dość wyczerpującą imprezą. Zaczęliśmy z samego rana instalując się na scenie oraz przeprowadzając w południe próbę akustyczną (soundcheck). Można było spróbować darować sobie poranną próbę akustyczną i wyjść na scenę "z marszu" ale nie zdecydowaliśmy się na to, nauczeni szacunku dla publiczności uczniowie Szkoły T.Burton dobrze wiedzą czym to grozi: ciągnącymi się przestojami między wykonawcami koncertu oraz niezbyt miłymi dla ucha dźwiękami w trakcie testowania omikrofonowania instrumentów.


Wystąpili: Nadia w piosence "Gwiazda Filmowa", nie pierwszy już raz i, jak zawsze, w prawdziwie estradowej kreacji, Wiktoria w dynamicznej, wręcz elektryzującej piosence "Tear in my head" zespołu Twenty One Pilots, Ania w przekonującej interpretacji piosenki Renaty Przemyk "Ten taniec", zespół X-Go w kompozycji własnej "Rzeźnik", w "Poza logiką" artysty o pseudonimie Mrozu i w "Robot rock" zespołu Daft Punk. Zespołowi tak bardzo spodobało się entuzjastyczne przyjęcie publiczności, że wykonali na bis motyw z "You know I'm no good" Amy Winehouse. Zosia śpiewając jazzującą piosenkę "Tabliczka muzyczka" a potem Amelka, wykonując "Sobą być" i filmową "How far I'll go" śpiewały już przy pierwszych kroplach spadającego z nieba deszczu zaś zespół Don't Stop z Sonią i Pawłem zagrał już w warunkach, niestety, deszczowych "You know I'm not good" oraz "W dobrą stronę". Przemysław przemknął się na scenę kryjąc się pod parasolem, zaśpiewał "Zacznj od Bacha" i... to był już koniec koncertu.


Nie wszyscy wykonawcy mogli wystąpić, w połowie koncertu zostaliśmy zmuszeni do ewakuowania się ze sceny zalanej wodą z rozszalałej nad Wildą ulewy. Zacinało na maksa, na scenie powstała wielka kałuża mimo zadaszenia i wyposażenia sceny w ścianki boczne. Dalszy koncert groził niebezpieczeństwem porażenia prądem. Strat sprzętowych, na szczęście, nie było. Po wytrząśnięciu wody z keyboardu, otrząśnięciu jej z jednej gitar oraz wyciągnięciu jednego ze wzmacniaczy z najgłębszej kałuży, w krótkiej przerwie między jednym deszczem a drugim letni wietrzyk osuszył je i pozwolił na zapakowanie do naszego samochodu.


Z racji ulewy poranny soundcheck okazał się jedyną możliwością do wystąpienia na scenie Festynu dla wielu z wykonawców. Szkoda, że nie został zarejestrowany, bo niektórzy z testujących zaprezentowali się na nim w kompletnym i dość rozbudowanym repertuarze. Miał wówczas także miejsce fajny jam, kiedy to gitarzystka Julka oraz perkusistka i gitarzysta zespołu No Name zagrali Smells Like Teen Spirits tak, że publiczność przypadkowo zebrana w południe wokół sceny kategorycznie zażądała bisu (!).


Profesjonalne przygotowanie uczennic i uczniów oraz ich doświadczenie w występach scenicznych i estradowych zostało wysoko ocenione przez organizatorów Festynu Wilda Dzieciom. Nic dziwnego, po piątym roku działalności naszej Szkoły zebraliśmy w gronie jej uczniów wiele osób utalentowanych (nie piszę: dzieci, bo są wśród nich także osoby dorosłe), zaś profesjonalne przygotowanie ich przez naszych nauczycieli jest gwarancją wysokiego poziomu prezentacji muzycznych.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

*



Fatal error: Call to undefined function is_product_category() in /wp-content/plugins/woocommerce-google-dynamic-retargeting-tag/wgdr.php on line 452