Na festynie w przedszkolu czyli umuzykalnianie maluchów

To jest artykuł o naszym udziale w festynie organizowanym przez Przedszkole Z Naprzeciwka. Będę zmierzał do tego tematu wytrwale acz niespiesznie bo historia naszych kontaktów z przedszkolem i przedszkolakami jest dość długa i obfitująca w wydarzenia. I ściśle wiąże się z tematem umuzykalniania małych dzieci zajmującego ważne miejsce w procesie ich wychowywania.

Z przedszkolakami z Przedszkola Naprzeciwko mieliśmy już do czynienia wielokrotnie. Odwiedzały naszą Szkołę grupy przedszkolne zapoznając się z klimatem prawdziwej Szkoły Muzycznej, odwiedzając sale lekcyjne, sale prób oraz przeprowadzając testy wytrzymałości naszych instrumentów muzycznych. Niektóre małe dzieci z nieoczekiwaną zręcznością radziły sobie z graniem na skrzypcach, fortepianie, gitarach w tym także elektrycznych, na ukulele, perkusji, ładnie śpiewały. Wszystkim przedszkolakom, starszakom, średniakom i maluchom najbardziej podobały się dwie rzeczy. Po pierwsze to, że mogły śpiewać wszystkie jednocześnie korzystając z naszego sprzętu nagłaśniającego i siedmiu mikrofonów. Śpiewały przedszkolne piosenki i było to naprawdę fajne. Po drugie urzekła je perkusja. Nic w tym dziwnego, przecież łomotanie w bębny to sposób muzykowania najbardziej pierwotny i naturalny oraz, przynajmniej na samym początku "drogi artystycznej", nie wymagającego zbyt wielkich umiejętności.

Maleńkie dzieciaczki pokazały swoją klasę: każda wizyta, każdej z odwiedzających nas grup kończyła się obdarowaniem nas, w rewanżu za poświęcony im czas, prezentami. Słodycze były miłe ale najcenniejsze dla nas były zawsze obrazki wykonane własnoręcznie przez maluchy. Zobacz obrazki dla których inspiracją były odwiedziny w naszej Szkole.

Rysunki instrumentów muzycznych i sprzętu nagłaśniającego wykonane przez małe dzieci z Przedszkola Naprzeciwko

Jedna z naszych najzdolniejszych skrzypaczek, Amelka, jest absolwentką Przedszkola Z Naprzeciwka. W czasie wizyt przedszkolaków w naszej Szkole widziałem co potrafią małe dzieci z przedszkola i muszę stwierdzić, że Panie Przedszkolanki robią dużo dla wprowadzenia maluchów w świat rytmu i melodii, na tyle dużo na ile jest to możliwe kiedy pracuje się z liczną grupą małych dzieci.

I właśnie tutaj czas na refleksję z festynu. Obserwując na jego scenie prezentacje dokonań maluszków będących uczestnikami zajęć grupowych dostrzegłem to, co zwykle się widzi w takich grupowych spektaklach. Pokazy polegały na tym, że świadomie i z przekonaniem brała w nich udział grupka kilkorga dzieci podczas gdy dominująca większość kilkunastu z nich zdawała się nie wiedzieć gdzie są i po co oraz czego od nich pani prowadząca pokaz tak naprawdę chce.

Nic w tym dziwnego. Nauczyciel prowadząc dwudziestoosobową grupę może poświęcić czas i uwagę tylko kilkorgu uczestnikom lekcji grupowej. Pozostałych kilkanaścioro stara się dorównać tym wyróżnionym, zazwyczaj także najlepszym, lecz w ostatecznym rachunku pełni rolę jedynie statystów.

Taki jest charakter wszelkich lekcji i zajęć grupowych. Efekty, po kilku latach uczestniczenia w nich, są mizerne a pieniądze na nie wydane - wyrzucone. Spora część uczennic i uczniów naszej Szkoły to osoby mające za sobą doświadczenia innych niż nasza szkół prowadzących zajęcia w systemie grupowym i nie wspominają ich najlepiej. Dopiero pobierając lekcje w trybie indywidualnym zaczęli szybko doskonalić swoje umiejętności, dołączać do zespołów, występować na koncertach, nagrywać płyty.

Zobacz video w którego nagraniu wziął udział, obok nastoletnich muzyków, 4,5 letni perkusista!

Prowadziliśmy zajęcia grupowe kilka lat temu i tylko jeden rok szkolny. Rozczarowani mizernymi efektami edukacyjnymi zaprzestaliśmy takich działań. Wspomnieniem po nich jest to, że zostali z nami liczni mali uczniowie, najmniejsze z dzieci w wieku 3,5 roku. Prowadzimy dla tak małych dzieci klasę "Wprowadzenie do gry na fortepianie" będącą wstępem do uprawiania muzyki w ogóle. Zasadniczym instrumentem jest fortepian i z nim spędzają maluszki najwięcej czasu ale nie są ograniczane w dostępie do wszelkich innych instrumentów którymi dysponujemy, sięgają po instrumenty perkusyjne, bębny, skrzypce czy gitary, śpiewają a nawet, jeśli chcą... tańczą. Stwarzamy atmosferę akceptacji dla wszelkiego rodzaju działań muzycznych bo za najważniejsze na pierwszym etapie edukacji muzycznej uważamy zbudowanie pozytywnego stosunku emocjonalnego do muzyki i muzykowania.

Ale wróćmy do Przedszkola z Naprzeciwka. Na festynie u naszych sąsiadów było kolorowo i wesoło. Muzycy naszej Szkoły dali popis swoich umiejętności. Grał sextet skrzypcowy, wystąpiła dwójka pianistów. Co ciekawe - występy małych muzyków naszej Szkoły były jedynymi występami muzycznymi dzieci na tym festynie! Przedszkolaki ani na nim nie grały ani nie śpiewały. Tylko taniec jest tym rodzajem aktywności muzycznej który cieszy się dużą popularnością w Przedszkolu z Naprzeciwka. A może taniec jako wymagający świadomości i dobrego opanowania rytmu to dobry wstęp do rozpoczęcia muzykowania?

Myślę, że każdy sposób na rozpoczęcie kontaktu z muzyką jest dobry. Myślę też, że dobrze też jest jak najwcześniej pójść krok dalej i zachęcić dziecko do muzykowania które, bardziej intensywnie i skutecznej niż taniec, poprawia koordynację ręka-0ko, poprawia pamięć lecz przede wszystkim stymuluje rozwój wyższych struktur mózgu.

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie publikowany. Wymagane pola są oznaczone*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

*